Jesień to czas na wyciszenie, regenerację i odpoczynek. Wielu osobom kojarzy się z nostalgią, melancholią, krótkimi, przygnębiającymi dniami, deszczem i zimnem. Ja też tak miałam. Nie znosiłam wręcz jesieni, a dziś ją kocham. Co się takiego wydarzyło, że diametralnie zmieniłam swoje podejście do tej pory roku i jak moim zdaniem najlepiej o siebie zadbać w tym czasie? O tym opowiem Ci w niniejszym wpisie. Jestem pewna, że gdy wdrożysz moje wskazówki, to Twoje wibracje się podniosą, a Ty poczujesz się znacznie lepiej i przejdziesz przez tę jesień tanecznym krokiem.
Smutna pora roku.
Pamiętam, jak będąc pesymistką ciągle narzekałam na brzydką pogodę. Lubiłam tylko wiosnę i lato. Jesień kojarzyła mi się z szarym, posępnym klimatem, deszczem, zimnem, kałużami. Budziła we mnie ogromną niechęć. Deszczowe dni mnie przytłaczały. Patrzyłam na te ciemne kłębiaste chmury na niebie i miałam dość. Dni mijały, przelatywały gdzieś między palcami, a ja czekałam tylko na święta Bożego Narodzenia. Odliczałam do tych świąt. A po świętach znów czułam zniechęcenie i czekałam z utęsknieniem na wiosnę. To było naprawdę męczące.
Zmiana perspektywy.
Gdy zmieniłam swoje podejście do jesieni i w ogóle do pogody, to zmieniło się moje życie. Oczywiście nie stało się to z dnia na dzień. Najpierw przepracowałam w sobie to, co mnie dręczyło, stresowało i odbierało mi radość. To był długi proces. Gdy poczułam w sobie spokój, pogoda przestała mi przeszkadzać. I dziś kocham zarówno słońce, jak i deszcz, zarówno ciepło, jak i chłód. Oczywiście zdarza mi się wciąż narzekać na aurę panującą na zewnątrz, ale już mnie to tak nie zniechęca, już nie czekam z utęsknieniem na zmiany, lecz odnajduję się w tym, co jest i korzystam z tego, co jest. Tańczę w deszczu, palę pachnące świece, leżę, czytam pod kocem i jest mi dobrze.
10 sposobów na piękne przeżycie jesieni.
Jesień to czas, kiedy możesz zwolnić, zatrzymać się, przemyśleć pewne sprawy. To też czas. kiedy może wracać do Ciebie przeszłość i wspomnienia o ludziach, których już nie ma w Twoim życiu, o zakończonych relacjach romantycznych i przyjacielskich, o trudnych wydarzeniach. To wraca, żebyś mogła docenić, że już jesteś w innym miejscu. To czas na odnowę, na regenerację, na rozwój i odpoczynek. Poniżej moje 10 sposobów na spędzanie jesiennych dni w spokoju i radości.
1. Spotkaj się z tym, co było, aby docenić to, co jest.
To wszystko co się wydarzyło sprawiło, że jesteś dziś tą wspaniałą osobą, jaką jesteś. Jesień to czas, w którym warto przyznać przed samą sobą, że nie można niczego żałować, że wszystko było po coś i że to, co najlepsze jest jeszcze przed Tobą.
Proponuję Ci piękne ćwiczenie. Siądź sama w ciszy, najlepiej przy oknie. I Patrząc w niebo podziękuj samej sobie za tę całą drogę, którą przeszłaś. Wybacz sobie wszelkie błędy, które popełniłaś i nietrafione słowa, które wypowiedziałaś. Tak naprawdę to nie były błędy, a lekcje, które choć bolesne, musiały się wydarzyć. Oddaj sobie szacunek i złóż sobie obietnicę, że idziesz już do przodu, z nowym nastawieniem i będziesz skupiać się na tym, co tu i teraz, aby odzyskać swoją moc kreowania rzeczywistości. Bo masz tę moc.
2. Codziennie powiedz sobie coś miłego.
Niech to się stanie Twoim nawykiem. Codziennie, w dowolnym momencie zwróć się do siebie słowami pełnymi miłości, zrozumienia i wyrozumiałości. Przestań być dla siebie surowa. Potraktuj tę jesień jak czas na umacnianie zdrowej i przyjacielskiej relacji z samą sobą.
Jesteś jedyną osobą, która spędzi z Tobą resztę życia w każdej jego sekundzie i aż do jego końca. Dlatego wierz mi, że warto się ze sobą zaprzyjaźnić i jeśli masz do siebie o coś pretensje, to warto podarować sobie drugą szansę. Ta jesień jest dla Ciebie. Odwracamy kartkę i piszemy nową historię Twojego życia. Będzie pięknie!
3. Zatańcz przed lustrem.
I rób to jak najczęściej! Poświęć choć dwie minuty w ciągu dnia na to, aby puścić swoją ulubioną piosenkę z telefonu i zakręcić tyłeczkiem przed lustrem. Masz te kocie ruchy i nie udawaj, że nie! 🙂 Po co to robić? Bo taniec odżywia, odmładza, poprawia ukrwienie w całym organizmie, sprawia, że wydzielają się endorfiny i pomaga obniżyć korytzol, czyli hormon stresu.
Kiedy jest Ci dobrze, tańcz. Kiedy coś Ci nie wyjdzie i mierzysz się z trudnymi emocjami, zatańcz, choćby miał to być najsmutniejszy i najbardziej koślawy taniec świata. Będzie Ci lepiej, obiecuję.
4. Czytaj inspirujące i wspierające książki.
To, jaka będzie ta jesień, zależy od tego, co będziesz nosić w swoim sercu. Dlatego warto włożyć do tego serca miłość, samoakceptację, zdrowie, pewność siebie, harmonię, szczęście, błogość, spokój. W październiku ruszyła przedsprzedaż mojej pierwszej książki papierowej „Bądź dla siebie dobra. O tym, jak pokochać siebie i zbudować ze sobą przyjacielską relację na całe życie”. Książka ta jest bardzo kobieca, zawiera przepiękne grafiki i słowa, które zmienią Twoje życie. Jej wartość jest ogromna. Jeśli masz w swojej kolekcji e-book o tym tytule, to warto, abyś miała też książkę. Nieco różni się ona od e-booka, kilka rozdziałów jest rozszerzonych o dodatkowe dopiski i są też 3 zupełnie nowe rozdziały. Książka zawiera też wydzielone miejsca na notatki i ćwiczenia rozwojowe, które wiele Ci uświadomią i pomogą lepiej zrozumieć samą siebie.
Miłość własna to najcenniejsza wartość niematerialna, bo to od niej wszystko się zaczyna. Gdy ją poczujesz, będziesz najszczęśliwszą kobietą na tej Ziemi. Kliknij tu, aby dowiedzieć się więcej o książce -> KSIĄŻKA
5. Twórz przyjemny klimat.
Jesienią dbam o to, aby w moim domu był choćby jeden akcent, który umili mi czas i będzie dobrze kojarzył się z tą porą roku. Może to być jakiś piękny jesienny wieniec, stroik, dynie ozdobne, kubek dynia, czy poduszka dynia. Do tego pięknie pachnące świece, ciepły koc i każdy wieczór będzie kojącym doznaniem.
Zadbaj o jesienny wystrój Twojego wnętrza. Takie ozdóbki potrafią poprawić nastrój i sprawić, że poczujemy się znacznie lepiej i bezpieczniej. Te z pozoru błahe rzeczy, potrafią mieć duże znaczenie. To od nas zależy, czy damy się ponieść narzekaniu na panującą aurę, czy wręcz przeciwnie, sprawimy, że w każdej aurze będzie nam dobrze.
6. Wychodź na spacery.
Kontakt z naturą jest bardzo ważny o każdej porze roku. Pamiętam, jak miałam w życiu gorszy czas i nie chodziłam na spacery. Siedziałam w domu i wszystko się we mnie kotłowało. Gdy zaczęłam wychodzić na regularne spacery, poczułam się o wiele lepiej. Wiatr rozwiewał moje zmartwienia i czarne myśli, głęboki oddech sprawiał, że mój mózg otrzymywał wraz z powietrzem znacznie więcej tlenu i czułam przez to większy spokój, a nawet pozytywną energię. Wracała we mnie nadzieja.
Uwierz, że nie przesadzam. Samotny spacer lub spacer z bliską osobą, taki niezagadany, ale nawet przemilczany potrafi wiele zmienić. Wychodź, gdy jest słońce i gdy pada deszcz. Ubieraj się ciepło, bierz parasol, kalosze i idź. Twoja głowa tego potrzebuje. Całe Twoje ciało Ci za to podziękuje.
7. Obejrzyj swoje stare zdjęcia.
Wyjmij album albo otwórz folder ze starymi zdjęciami. Zobacz, jaka byłaś radosna, beztroska, jak spędzałaś czas z bliskimi. Kolekcjonujesz momenty, bo całe nasze życie to są właśnie momenty. A Ty możesz je dowolnie kreować. Nie na wszystko masz wpływ, ale z pewnością wiele potrafisz. To, jak będzie wyglądała Twoja chwila zależy od Ciebie. Możesz upiec coś dobrego, porozmawiać z kimś, kogo lubisz, napisać jakąś wiadomość lub przelać swoje emocje na papier. Możesz nakryć do stołu, urządzić ucztę dla podniebienia, włączyć relaksująca muzykę, spędzić miło czas.
Oglądając stare zdjęcia na chwilę przeniesiesz się do tych sentymentalnych lat, odprężysz się, może nawet łza Ci się w oku zakręci. Nie hamuj wzruszenia. I pomyśl, że te momenty ze zdjęć możesz przenieść na aktualną rzeczywistość. Tym razem Twoja nowa wersja, nieco bardziej dojrzała i doświadczona może tworzyć chwilę, która będzie kojąca, dobra i wspierająca. Możesz się uśmiechać tak jak wtedy, na tych zdjęciach.
8. Afirmuj.
Afirmacje zmieniły całkowicie moje życie. Przez lata nie zdawałam sobie sprawy, że moje afirmacje, które powtarzam w głowie są negatywne. I przez to większość moich osobistych doświadczeń było trudnych, smutnych i przytłaczających. Gdy zaczęłam świadomie afirmować w odpowiedni sposób, to zmieniło się to, czego doświadczałam. Zaczęłam przyciągać to, o czym wcześniej nawet nie śniłam: wymarzoną pracę, a potem własną firmę, wymarzonego faceta, który dziś jest moim mężem, wymarzone podróże, mieszkanie przez rok na wyspie, cudowną przyjaciółkę i wiele innych.
Stworzyłam piękną księgę mocnych energetycznie afirmacji. Znajdziesz ją w pakietach z książką w przedsprzedaży.
9. Przytulaj się i mów o uczuciach.
Przytulanie daje poczucie bezpieczeństwa i koi wszelki ból. Tul się do bliskich osób, zwierzaków, drzew, do misia. Wyrażaj swoje pozytywne emocje i mów ludziom, jak bardzo ich kochasz i jak bardzo Ci na nich zależy. To nie prawda, że jest to tak oczywiste, że nie trzeba tego mówić. Ludzie bardzo tego potrzebują i naprawdę to doceniają.
Następnym razem rozmawiając z przyjaciółką przez telefon, powiedz jej, że bardzo się cieszysz, że jest ona obecna w Twoim życiu. Spotykając się z bliską osobą, spójrz w jej oczy i powiedz „Jak dobrze, że jesteś. Kocham Cię”. Być może nie przywykłaś do tego i ciężko takie słowa przechodzą Ci przez gardło, a może sama ich nie słyszałaś wypowiedzianych. To świetna okazja ku temu, by przełamać pewien wzorzec i pokazać coś innego, od siebie, od serca.
10. Pośpiewaj.
Nie ważne, że nie umiesz. Ja też nie umiem, ale wiem, jakie to jest potrzebne. Włącz swoją ulubioną listę piosenek i wejdź na teksty tych piosenek, a następnie śpiewaj razem z wokalistą. A jeśli znasz na pamięć jakiś tekst, to weź dezodorant i udawaj, że jesteś na scenie i śpiewasz. Możesz to robić, jak jesteś sama w domu lub z koleżanką. Wszystkie tak się bawiłyśmy, jak byłyśmy małe, prawda? Trzeba do tego wracać!
Śpiewanie niesamowicie poprawia nastrój i pomaga się odprężyć. Podśpiewuj sobie też w drodze do pracy, do sklepu czy na spacerze. Śpiewanie aktywuje wiele obszarów mózgu, w tym te związane z pamięcią. Pamiętam jak w podstawówce zapisałam się na dodatkowe zajęcia w ramach chóru szkolnego. Chodziłam popołudniami po szkole na próby, a potem występowałam wraz z chórem na różnych akademiach, wydarzeniach, w domach kultury itp. Uczestniczyliśmy też w różnych konkursach śpiewu. Wcale nie potrafiłam śpiewać, za to lubiłam to i miałam z tego masę frajdy. Dlatego zachęcam Cię, śpiewaj tej jesieni!
Dziękuję Ci za poświęcony czas. Mam nadzieję, że moje sposoby na spokojną, radosną jesień Ci się przydadzą.
Ściskam Cię
Karolina